SIERAKÓW - Stodoła poszła z dymem
Na około 150 tys. złotych oszacowano straty powstałe wskutek pożaru stodoły, który wybuchł w poniedziałek wieczorem na terenie stadniny koni. Spłonęło pokrycie dachu i jego konstrukcja. Spaliło się też blisko 70 ton magazynowanej tam słomy i siana. Dochodzenie w sprawie przyczyn pożaru prowadzi policja. Straż wstępnie ustaliła, że mogło być to podpalenie. – Wykluczyliśmy samozapłon. Nie mogło też dojść do zwarcie instalacji elektrycznej, bo w budynku prąd był wyłączony na stałe – wyjaśnia Jacek Milert z Jednostki Ratowniczo Gaśniczej w Międzychodzie.